Laboratorium oferujące przesiewowe badanie kału

Jestem kobietą w średnim wieku i aż wstyd się przyznać, ale do lekarza boję się chodzić. Kiedy coś mnie boli, to na ogół bardzo to bagatelizuję. Zawsze mam nadzieje, że wszystko samo mi przejdzie. Tak miałam od zawsze, pamiętam jak złamałam nogę i wzbraniałam się, że wszystko jest okej, by nikt nie zawoził mnie do lekarza. Na szczęście mąż w tej kwestii był bardziej racjonalny i od razu bez zbędnych wyjaśnień zabrał mnie do lekarza.

Badania przesiewowe kału – uratowały moje życie

badanie przesiewowe kałuW ostatnim czasie zaczęłam odczuwać okropne bóle w okolicy brzucha. Z początku nie bardzo mnie to martwiło, gdyż zwaliłam całą winę na okres przekwitania i możliwe zmiany jakie zachodzą w moim organizmie. Później szukałam wytłumaczenia, że może to ze względu na stres jaki w ostatnim czasie mi towarzyszył. Niestety, mimo iż okres stresowy minął, czułam się coraz gorzej. Zarówno mąż jak i dzieci namawiały mnie na to, bym udała się do lekarza. Długo sama ze sobą walczyłam, ale ból zaczynał być nie do zniesienia. Po udaniu się na konsultację dostałam skierowanie na badanie przesiewowe kału. Przyznam, że nigdy takiego nie robiłam, ale było to konieczne w celu odpowiedniej diagnostyki. Zakupiłam potrzebne pojemniczki i udałam się z próbkami do polecanego na naszym osiedlu laboratorium. Jest ono nową siedzibą, ale bardzo chwaloną pod względem wiarygodności wyników.

Niestety wyniki wyszły bardzo złe. Kazano powtórzyć i ponownie wyszły nieprawidłowości. Mój lekarz prowadzący podejrzewa nowotwór. Ta diagnoza spadła na nas jak grom z jasnego nieba. Nie byliśmy gotowi jako rodzina na takie słowa. Lekarz uznał, że nie ma jeszcze powodu do zmartwień, bo dzięki temu, że stosunkowo szybko zdiagnozowaliśmy chorobę, to jest ogromna szansa na całkowite wyleczenie.